Niedowidzenie – na ile godzin zasłaniać oko?

Gdy samo noszenie okularów nie przyniesie oczekiwanej poprawy należy sięgnąć po silniejsze środki. Wymuszenie wzmożonej pracy leniwego oka osiąga się przez zasłonięcie oka silniejszego. Jest to standard, który w połączeniu z noszeniem okularów ma na celu poprawę widzenia niedowidzącego oka.

Przyjęło się, że skuteczne leczenie niedowidzenia jest możliwe tylko do 7 roku życia. Neuroplastyczność mózgu we wczesnym dzieciństwie jest największa, z wiekiem spada, ale nie zanika! Zasłanianie oka można, a nawet powinno zalecać się starszym dzieciom i nastolatkom, zwłaszcza jeśli nie były one wcześniej leczone (1).
Nie będę opisywała czym jest niedowidzenie i postaram się nie przytaczać dużej ilości medycznych faktów. Skupię się na tych pytaniach, które na początku terapii zasłaniania oka zadaje sobie każda plasterkowa rodzina.

Na ile godzin zasłaniać oko?

Zdania specjalistów są podzielone (nie zaczyna się dobrze!), ale na szczęście mamy zalecenia, które zostały stworzone na bazie badań klinicznych. Co z nich wynika?

DUŻE NIEDOWIDZENIE
W przypadku głębokiego niedowidzenia – gdy leniwe oko widzi bardzo słabo (VIS: 0,2 do 0,05*) w dużym, randomizowanym badaniu klinicznym stwierdzono, że zasłanianie na 6 godzin dziennie jest porównywalne do zasłaniania na cały dzień (2). Co oznacza, że należy rozważyć czy stosowanie tzw. full time occlusion (zasłanianie na cały czas) jest zasadne. Okluzja w tym trybie bardzo mocno ogranicza rozwój funkcji obuocznych i może mieć wpływ na rozwój ogólny dziecka, o którym nie powinno się zapominać w walce o lepszą ostrość wzroku jednego oka.
Ponadto, przy zasłanianiu na cały czas istnieje ryzyko osłabienia ostrości wzroku oka zasłanianego (2, 3).

UMIARKOWANE NIEDOWIDZENIE
Z badania, w którym oceniono efektywność terapii zasłania u dzieci z umiarkowanym niedowidzeniem (VIS: 0,5 – 0,2) wynika, że podobne efekty terapii uzyskuje się przy zasłanianiu oka na 2 godziny jak przy stosowaniu dawki 6 godzin dziennie (4).

Podsumowując, dawkowanie w zaleceniach wacha się od 6 do 2 godzin zasłaniania oka prowadzącego dziennie. Czasami ten plan wymaga modyfikacji. Przykładowo, w przypadku głębokiego niedowidzenia na początku terapii specjalista może zalecić krótszy czas (np. 30 minut do godziny) by docelowo osiągnąć górną granicę zaleceń. To proces adaptacji i łagodniejsze wdrażanie w terapię. Każdy sposób na wsparcie dziecka w tej trudnej drodze jest dobry!

Ilość godzin zaleconych to jedno, a ilość godzin na jaką udaje się oko zasłonić to zupełnie coś innego. Prawda? Wie to, każdy rodzic, który musi odpowiadać kilkadziesiąt razy dziennie na pytanie – mogę juuuuuż zdjąąąć?!
I tu też mamy badania i niezbyt pocieszający wniosek, że większość badanych stosowało mniej niż 50% zaleconego czasu zasłaniania oka (6). Czyli o połowę mniej niż było zalecone w gabinecie! Słabe stosowanie się do zaleceń to bolączka tej metody terapii. Niestety jeśli nie trzymamy się zaleconych dawek, skuteczność zasłaniania będzie mniejsza.
Jest jeszcze jedno wyzwanie terapii okluzyjnej – podglądanie. Tak! Dzieci znajdą sposób by ominąć przeszkodę. Zwłaszcza, gdy na okularach mają obturator z materiału, a nie przyklejony do skóry plasterek. W tym przypadku kiepska jakość zasłaniania, nie przekłada się na wymaganą ilości godzin terapii. Jeśli dziecko całkowicie nie toleruje plasterka i używanie materiałowej zasłonki jest konieczne, będzie ono wymagać nadzorowania przez rodzica by czas zasłaniania był treningiem leniwego oka, a nie kursem umiejętnego zerkania nad zasłonką.

Czemu trzymanie się zaleceń w terapii okluzyjnej jest tak trudne? Na to pytanie starali się odpowiedzieć badacze w publikacji, którą znajdziecie TU
To bardzo ciekawe badanie, które opisało liczbowo rodzicielskie starania na ścieżce po lepsze widzenie dziecka. Między innymi sklasyfikowali sposoby na wsparcie dziecka w akceptacji zasłonięcia oka. Opiekunowie najczęściej wybierają: tłumaczenie, oswajanie, nagradzanie, dostosowywanie zasłonek (ozdabianie), ustalanie rutyny i korzystanie z pomocy innych osób (5). Jednak najlepiej dzieci akceptują zasłonięcie oka, gdy mają możliwość spotkania rówieśników z zasłoniętym okiem. Ten argument przemawia także do nas! Dlatego w naszych grach do terapii niedowidzenia bohaterowie noszą plasterki i okulary 🙂

Co jeszcze możemy zrobić?

Samo zasłanianie oka jest pierwszym i bardzo ważnym krokiem. Pozwala na osiągnięcie takich umiejętności słabszego oka by mogło ono włączyć się do współpracy z lepszym okiem. Pytanie tylko czy potrafi współpracować? A także, czy brak umiejętności współpracy między oczami ogranicza poprawę widzenia słabszego oka? Tu pojawia się ważna rola terapii wzrokowej – ćwiczeń, które wspierają mózg w rozwoju widzenia obuocznego. Specjalistę, który prowadzi terapię wzrokową znajdziecie na naszej mapce na stronie głównej, a o tym dlaczego warto pomyśleć o terapii wzrokowej w niedowidzeniu pisałam także TU.

Czy niedowidzenie można wyleczyć?

Oczywiście, że można. Jednak każdy przypadek jest inny i każdy pacjent inaczej reaguje na zastosowane postępowanie. Lepiej rokuje niedowidzenie wcześnie zdiagnozowane, umiarkowane i niezwiązane z zezem. Jednak KAŻDE powinno być poddane dokładnej diagnostyce i zaplanowanej terapii wzrokowej. Zawsze warto próbować!

W zaleceniach znalazłam świetne zdanie! Mam nadzieję, że przyświeca ono wszystkim specjalistom, którzy prowadzą małych pacjentów z leniwym okiem.

„Zalecane leczenie powinno być dobrane do wieku dziecka, ostrości wzroku, akceptacji i reakcji na wcześniejsze leczenie, jak również do jego stanu fizycznego, społecznego i psychicznego.”

Trzymanie się zaleceń zasłaniania oka jest tak samo istotne, jak dobór terapii i technik, które będą akceptowalne, wspierające i przede wszystkim skuteczne.

* Wartości VIS, oznaczają visus, czyli ostrość wzroku. To nie to samo co wada wzroku. Ta wartość mówi ile pacjent widzi, w najlepiej dobranych okularach. Oznacza ilość rządków odczytanych na tablicy do pomiaru ostrości wzroku.

Źródła:
(1) https://www.aao.org/preferred-practice-pattern/amblyopia-ppp-2017
(2) DOI: 10.1016/j.ophtha.2003.08.001
(3) DOI: 10.1016/j.jaapos.2005.07.009
(4) DOI: 10.1001/archopht.121.5.603
(5) DOI:  10.1136/adc.2005.090373
(6) https://iovs.arvojournals.org/article.aspx?articleid=2127884

Dorota Maciaszek
Dorota Maciaszek

Optometrysta i terapeuta widzenia. Lead Optometrist w zespole RemmedVR.

Przeczytaj również

gra-vr-terapia-niedowidzenia-zeza-morski-wyscig
19 sierpnia 2020

TERAPIA NIEDOWIDZENIA I ZEZA W GRACH VR – Morski Wyścig

Gra jest ustawiana i nadzorowana przez specjalistę ochrony wzroku, który zaleca ją po pełnej diagnostyce w gabinecie. To ekscytujące, że gry wideo są narzędziem medycznym! W grze Morski Wyścig gracz musi dogonić rozgwiazdę sterując rybką. Wymaga to nie lada precyzji i koncentracji. Na trasie pojawiają się czarne jeżowce, które trzeba przeskoczyć. Kolejne wygrane pościgi oznaczają […]

19 sierpnia 2020

Wpływ wirtualnej rzeczywistości na młodsze dzieci – badania naukowe

Między mobile zombie, czyli dziećmi, które są uzależnione od urządzeń mobilnych, a tymi, które są wykluczone technologicznie jest szereg dobrych przykładów, praktyk i historii, które niesie za sobą nowa technologia. Przede wszystkim należy pamiętać, że samo narzędzie nigdy nie jest zagrożeniem. Niebezpieczeństwo może wynikać z niewłaściwych treści, braku higieny użytkowania i przede wszystkim, zdrowego rozsądku. […]

donuts-bałwanek-remmedvr
29 lipca 2020

Terapia niedowidzenia i zeza w grach VR – Bitwa na śnieżki

Gra jest ustawiana i nadzorowana przez specjalistę ochrony wzroku, który zaleca ją po pełnej diagnostyce w gabinecie. To ekscytujące, że gry wideo są narzędziem medycznym!